302016Maj
Jak zaaklimatyzować się w nowej rodzinie?

Jak zaaklimatyzować się w nowej rodzinie?

Poczuj się jak u siebie w domu

Opieka nad osobami starszymi do dużo wyzwań. Pierwsze spotkanie z nowym podopiecznym i jego rodziną to wiele niewiadomych. Nic dziwnego, że na początku opiekunki stresują się tą sytuacją. Uczucie to znika, gdy uda się przełamać pierwsze lody i oswoić z nowym miejscem. Zmiana środowiska – z Polski na Niemcy – oraz nowi ludzie mogą wprowadzić pewien niepokój w pierwsze dni pracy opiekunki. Można sobie z tym poradzić.

Rozpoczęcie pracy na nowej „szteli” budzi wiele obaw zarówno u osób z wieloletnim doświadczeniem, jak i u tych opiekunek osób starszych w Niemczech, które dopiero zaczynają swoją pracę. To całkiem normalne uczucie. W końcu wyjazd do Niemiec, by opiekować się osobami starszymi,  to nie to samo, co dwutygodniowe wakacje. Musimy się rozstać z naszymi bliskimi na kilka, a może nawet kilkanaście tygodni i zamieszkać z obcymi ludźmi, w obcym kraju. Mimo że przed wyjazdem możemy się dowiedzieć np. gdzie i do kogo jedziemy, to i tak to, co zastaniemy na miejscu jest jedną wielką niewiadomą.

Ważne jest to, aby nie dać się sparaliżować swoim obawom i jak najszybciej spróbować je przezwyciężyć. Być może uda nam się nawet czerpać przyjemność z pracy opiekunki w Niemczech oraz z tego, że poznajemy nowych ludzi i ich kulturę. Opieka nad osobami starszymi wiąże się nie tylko z trudnościami, ale też z wieloma pozytywnymi, zaskakującymi doświadczeniami. Warto ich szukać.

Oczywiście dużo zależy tu od nastawienia i otwartości rodziny, u której będziemy mieszkać i pracować. Jednak dzięki odpowiedniemu podejściu, możemy sprawić, że szybko zaaklimatyzujemy się w nowym miejscu.

Pierwsze kroki

Zdecydowanie łatwiej odnaleźć się w nowej sytuacji osobom, które są otwarte, ciekawe świata i ludzi. A i umiejętności językowe są tu nie bez znaczenia. Dobra znajomość niemieckiego od razu pozwoli nam poczuć się pewniej. Kontakt z rodziną czy sąsiadami podopiecznego będą dzięki temu łatwiejsze.

– Nigdy nie miałam problemu z zaaklimatyzowaniem się w nowej rodzinie, ale to chyba wynika z mojego charakteru – przyznaje pani Ewa, opiekunka w Niemczech, współpracująca z firmą Laxo. Jak podkreśla opiekunka z Nowej Soli, uśmiech to podstawa. Pozwala przełamać pierwsze lody i budzi sympatię.

W pracy opiekunki w Niemczech nie można czekać, aż ktoś pokaże wszystko palcem. Lepiej od razu przejąć pałeczkę i wziąć się do działania. – Gdy przyjeżdżam do rodziny, nigdy nie czuje się jak gość. Nie oczekuję, żeby mnie witano i obsługiwano. Wiem, że przyjechałam do pracy. Gdy tylko zostawię rzeczy w swoim pokoju, idę do kuchni, żeby zrobić kawę – zaznacza pani Ewa. – Przy okazji mogę zorientować się, jak wyposażona jest kuchnia. To ważne, bo gotowanie to jeden z moich obowiązków – dodaje.

Zasady współpracy

Pierwszego dnia w pracy w opiece nad starszymi trzeba poznać dom i zwyczaje w nim panujące. Często nową opiekunkę w Niemczech wita chory wraz z rodziną lub inną bliską osobą. Pierwsze spotkanie to okazja, żeby dowiedzieć się, jakie oczekiwania ma rodzina. Zdarza się, że obowiązki przekazuje zmienniczka – to spore ułatwienie w pracy oraz pierwsze informacje o opiece nad chorym.

Na samym początku należy dowiedzieć się, jak ma wyglądać praca opiekunki w Niemczech, jakiego wsparcia potrzebuje senior, jakie ma schorzenia, czy przyjmuje leki i czy jest pod opieką lekarza. Warto zapytać, czy nasz podopieczny ma ustalony plan dnia, pory posiłków, spacerów. Ważne jest również to, kto i jak często będzie robił zakupy, jeśli będzie należało to do opiekunki – jaki budżet na tydzień mamy do dyspozycji.

Wspólnie z rodziną należy ustalić także, w jakich godzinach opiekunka będzie mogła skorzystać z czasu wolnego. – Gdy wyjeżdżam do nowej miejscowości, próbuję zorientować się, czy w pobliżu opiekę nad osobami starszymi sprawują jakieś Polki, z którymi mogłabym się spotkać w wolnym czasie. Praca opiekunki w Niemczech mija mi znacznie szybciej i przyjemniej, gdy wiem, że mogę liczyć na dobre towarzystwo i rozmowy w polskim języku – opowiada pani Kazimiera.

Im dokładniej ustalimy oczekiwania do naszej, tym pewniej poczujemy się w nowym miejscu. Pozwoli nam to także uniknąć niepotrzebnych nieporozumień.

Trochę Polski w walizce

Tygodnie spędzone z daleka od domu i bliskich dla wielu opiekunek w Niemczech są trudne. Niczego nie zmieni fakt, że od pierwszych dni u podopiecznego zaczniemy myśleć o powrocie do domu. Zdecydowanie lepiej poczujemy się, gdy rozpakujemy walizkę, a w łazience ustawimy swoje kosmetyki.

W czasie opieki nad osobami starszymi, zwłaszcza za granicą, uczucie tęsknoty tylko pogłębia się, gdy wszystko wokół jest obce i nieznane. Dlatego trzeba spróbować „oswoić” przestrzeń wokół siebie. Najłatwiej zrobić to, urządzając swój pokój tak, aby stał się oazą, w której z przyjemnością będziemy wypoczywać. Dzięki temu opieka na osobami starszymi będzie przyjemniejsza, a my poczujemy się bardziej komfortowo – Niemcy przestaną być obce, bo mamy w nich coś własnego. Warto zabrać ze sobą kilka przedmiotów osobistych, np. ulubioną poduszkę, kilka pocztówek ze znajomymi widokami czy rodzinne zdjęcia. – Na wyjazd zawsze zabieram zdjęcia moich dzieci i wnuków. Gdy mam gorszy dzień, ich uśmiechnięte twarze zawsze dodają mi otuchy – zaznacza pani Zosia, która od dwunastu lat zajmuje się opieką nad osobami starszymi w Niemczech. – Czuje się także pewniej, gdy wiem, że w każdej chwili mogę zadzwonić do swoich bliskich – zaznacza. Pamiętajmy, że jeśli zależy nam na telefonach do domu, należy ustalić z rodziną podopiecznego, czy będziemy mogli korzystać z telefonu i kto będzie ponosił koszty połączeń.

Niektóre opiekunki do walizki pakują także polskie specjały. – Prawdę mówiąc w niemieckich sklepach jest wszystko, mimo to lubię zabrać ze sobą torebkę barszczu czerwonego, żurku czy kilka galaretek – opowiada pani Zosia. – Polskie zupy, pierogi czy ciasto z galaretką to dla mnie smak domu. A nie raz byłam miło zaskoczona, gdy niemieccy seniorzy chwalili nasze dania – dodaje opiekunka w Niemczech.